Księgowy Konin

Księgowy i nadgodziny. Witam. Jestem Krzysiek. Pracuję w gimnazjum jako główny księgowy w pięknym mieście Konin. Niestety są okresy w miesiącu, szczególnie jego początek i koniec, gdzie mam bardzo dużo pracy i muszę zostawać po godzinach. Podczas reszty dni w miesiącu mam luzik, ale zawsze coś tam jest do zrobienia, jednak wtedy praca mnie nie wyczerpuje. Rozmawiałem ze swoim przełożonym, dyrektorem szkoły o tych nadgodzinach i czy mogę za to dostawać jakieś dodatkowe pieniądze. Zostałem przez niego poinformowany, że mogę do niego napisać pismo, w którym poproszę go o wykonywanie pracy poza normalnym wymiarem godzinowym. On jednak formalnie powinien wyrazić na to zgodę. Moim skromnym zdaniem przełożony chce się po prostu wywinąć od płacenia mi więcej za ten wzmożony okres pracy. Poza tym w placówce nie ma listy nadgodzin, a więc nie miałbym gdzie uzupełniać swojego nadliczbowego czasu pracy. Zobaczymy czy uda mi się, jako skromnemu księgowemu wywalczyć swoje prawa pracownicze. Czy Konin okaże się miastem przyjaznym prostemu księgowemu?

Główny księgowy Łódź

Wielki przekręt w księgowości. W ostatnim czasie prokuratura ujawniła wyniki śledztwa w sprawie osoby zatrudnionej na stanowisku: główny księgowy w zespole szkół technicznych w mieście Łódź. Przez pięć długich lat oskarżony przywłaszczył sobie ponad milion złotych za pomocą sfałszowanych rachunków i dokumentów bankowych. Mężczyzna zawłaszczył pieniądze placówki, które były przeznaczone na ubezpieczenia zdrowotne i społeczne pracowników placówki. Został on więc oskarżony o malwersacje finansowe i nie odprowadzenie składek pracowników do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Starostwo Powiatowe w Łodzi dogadało się z Zakładem Ubezpieczeń i spłaca zadłużenie szkoły. Ponadto księgowy kradł pieniądze z funduszu socjalnego szkoły, z którego były udzielane pożyczki pracownikom placówki. Robił to poprzez fałszowanie podpisów nauczycieli, którzy rzekomo mieli pobierać pieniądze z kasy zapomogowo – pożyczkowej. Główny księgowy został osadzony w areszcie w przedmiotowym mieście Łódź. Czeka na rozprawę i pewnie nie mały wyrok za swoje niecne występki i krzywdy wyrządzone miastu i ludziom. Jak widać praca stanowiła dla niego sposobność do organizacji przestępstw.