Główny księgowy Warszawa

Witajcie drodzy „przeglądacze Internetu”. Dzięki, że zajrzeliście na mojego bloga. Na początku się przedstawię. Jestem Radoslaw – główny księgowy ze stołecznego miasta Warszawa. Chcę trochę popisać o swoim życiu, bo wydaje mi się, że jest ciekawe. Praca jest jego niewielkim rozdziałem, ale mogę parę słów wspomnieć na jej temat. Jestem zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony w biurze rachunkowym. Oprócz mnie pracuje tam jeszcze dwóch facetów i cztery kobiety. Tworzymy więc tak zwaną szczęśliwą siódemkę z Warszawy. Jesteśmy bowiem grupką dobrych znajomych i często razem imprezujemy, a musicie mi uwierzyć, że Warszawa daje ogromne możliwości do imprezowania. To chyba tyle na temat mojej pracy i na tym skończę mój wstępny wpis na blogu. W następnych będzie o wiele ciekawiej, ale od czegoś musiałem zacząć. Tak więc na koniec przyjmijcie serdeczne pozdrowienia. Trzymajcie się i do następnego razu. Bądźcie zdrowi i szczęśliwi. Niech wam się spełnią marzenia i dobre sny. Wasz nowy znajomy – główny księgowy Warszawa.

Główny księgowy Katowice

Główny księgowy Katowice. Tak zacznę swój wpis na tym forum. Jestem bowiem z Katowic i pracuję na tytułowym stanowisku od dwóch lat. Praca nie sprawia mi wielkiej radości, gdyż odpowiadam za finanse dużego przedsiębiorstwa zajmującego się produkcją dywanów i tkanin. Jestem sam w tak zwanym dziale księgowości i mimo moich próśb i wniosków, prezes nie zgodził się na zatrudnienie pomocnika, który mógłby wyręczać mnie z części pracy. Codziennie bowiem muszę robić ponad ustawowy czas ośmiu godzin pracy. Mimo tego, że pieniądze są dobre to jestem po prostu zmęczony. Urlopu nie miałem jeszcze więc możecie sobie wyobrazić moje poirytowanie ciągłym brakiem dogodnego, według prezesa, terminu na mój wypoczynek. Zastanawiam się co począć w takiej sytuacji. W Katowicach pracy nie ma za wiele, więc ciężko mi odejść, pomimo tego, ze póki co nie mam jeszcze ani żony ani dzieci. Proszę Was o jakąś poradę, może ktoś z Was ma podobny problem. Może ktoś sobie z podobną sytuacją jakoś poradził. Pozdrawiam i czekam na jakiś odzew społeczności tego forum. Michał.