Księgowy Białystok

Cześć. Mam na imię Grzegorz i jestem po szkole ekonomicznej. Mówiąc po szkole, mam na myśli, że skończyłem technikum ekonomiczne oraz finanse i rachunkowość na Uniwersytecie Białostockim. Białystok jest moim rodzinnym miastem i interesuje mnie praca tu, na miejscu. Nie chcę wyjeżdżać do Warszawy za przysłowiowym „chlebem”. Tu mam rodzinę, znajomych, narzeczoną, która jest na trzecim roku studiów, a więc nie zamierzam tego wszystkiego zostawiać dla pracy. Chciałbym otrzymać zatrudnienie jako księgowy i dlatego przeszukuję pod tym kątem moje miasto: Białystok. Jest sporo biur rachunkowych, więc może gdzieś się zaczepię, by zdobywać wszędzie wymagane doświadczenie. Nie muszę zarabiać dużo, bo nie potrzebuję dużo. Ważne by praca sprawiała mi radość i satysfakcję oraz bym mógł się w niej rozwinąć. Póki co moje działania nie przynoszą skutku i zasilam liczne grono bezrobotnych. Jestem jednak urodzonym optymistą i wierzę iż Białystok jest na tyle dużym i tak prężnie rozwijającym się miastem by dać pracę jeszcze jednemu, młodemu księgowemu.

 

Główny księgowy Warszawa

Jestem żoną faceta, który j est zatrudniony na stanowisku: główny księgowy i mieszkamy w mieście stołecznym: Warszawa. Nie pracuję, bo mąż zarabia krocie, a ja w tym czasie zajmuję się dzieckiem i domem. Nie ma bowiem sensu posyłać Mateuszka do przedszkola i płacić serwując mu przy okazji możliwość złapania jakiejś infekcji. Mój główny księgowy jednak żyje tylko pracą. Wychodzi z domu około ósmej i wraca po dwudziestej. Trochę czasu zabierają mu dojazdy, gdyż Warszawa w kwestiach dotarcia do miejsca pracy potrafi być bardzo nieznośna. Martwi mnie jednak, ze po powrocie do domu, mój małżonek nie interesuje się tym co się dzieje w rodzinie, tylko bierze prysznic i siada jeszcze przed komputer, by około dwudziestej trzeciej pójść spać. Nie ma dla nas czasu, nie czuję jego bliskości. Mam ogromny temperament i jest mi bardzo ciężko przez długie okresy spać obok męża a nie z mężem. Nie wiem jak to zmienić. Rozmawialiśmy wielokrotnie, ale on wszystko składa na swoje przepracowanie i tłumaczy, że główny księgowy to zawód niesamowicie opłacalny ale i wyczerpujący. Potrzebuję Waszej pomocy drodzy forumowicze. Pozdrawiam. Anka.