Główny księgowy Poznań

Ostatnio wyjechałem z małżonką na wakacje. Moja praca jest wyczerpująca, ale i dobrze płatna, co pozwala mi na zabranie żony na wakacje do tak zwanych „ciepłych krajów”. Pracuję jako główny księgowy w przedsiębiorstwie z kapitałem zagranicznym. Siedziba mojej firmy mieści się w moim rodzinnym mieście – Poznań. No, ale nie praca jest przedmiotem tej opowieści. Przedmiotowe wakacje spędzaliśmy w Turcji. Miastem, z którego mieliśmy wylot były Katowice. Musieliśmy więc przejechać trochę zanim dotarliśmy na lotnisko. Właśnie w czasie podróży spotkała nas niemiła przygoda. Podczas postoju na kawę ktoś okradł nam samochód. Ale w tym wszystkim mieliśmy trochę szczęścia. Skradziono nam bowiem jedynie walizkę podręczną, w której nie było nic prócz wody, gazet odtwarzaczy mp3. Złodziej pewnie myślał, że są tam portfele, jak to zazwyczaj w bagażu podręcznym. No ale, że księgowy musi mieć kasę pod ręką, to portfele miałem kurtce. Nie musieliśmy więc za cel dalszej wycieczki obierać powrotu do pięknego miasta – Poznań i mogliśmy spokojnie spędzić wymarzone i zasłużone wakacje.  

Księgowy Łódź

Cześć. Mam na imię Bartek. Jestem zatrudniony jako główny księgowy w dużym przedsiębiorstwie zagranicznym, w polskim jego oddziale, w pięknym mieście Łódź. Pracuję samodzielnie, to jest nie mam żadnego pomocnika, a pracy jest bardzo dużo. Zmusza mnie to do dłuższego zostawania w pracy po godzinach. Niejednokrotnie jest to nawet dziesięć i dwanaście godzin, a nie mam za to żadnego dodatkowego wynagrodzenia. Praca jest więc dla mnie czymś bardzo absorbującym i wyczerpującym. Całkowicie wyładowuje moje akumulatory i wieczorami można mnie określić jako główny księgowy Łódź, bez kontaktu z otoczeniem, wyczerpany i bez życia. Chyba nic w tym dziwnego, skoro łącznie z dojazdami, spędzam poza domem praktycznie całe dnie, a więc moje życie to praca. Zastanawiam się tylko czy mogę żądać od pracodawcy przynajmniej jakiegoś lepszego wynagrodzenia? Czy Kodeks Pracy mówi coś na ten temat? Nie chciałbym w dzisiejszych czasach tracić zatrudnienia, bo o następne miejsce pracy pewnie byłoby trudno. Proszę społeczność niniejszego portalu o jakieś rady. Pozdrawiam. Bartek.